jak wiecie promujemy obecnie bardzo intensywnie nasz zasięg (przy okazji naszego partnera roamingowego). Nie unikając testów na żywym organizmie zdecydowaliśmy się na rozdawanie specjalnej emisji kart FRESH. Dlaczego? Jestem przeciwnikiem tego typu promocji, bo to jak zwykle staje się doskonałą okazją do komentarzy w stylu – znaleźli sposób na pozyskanie 4 milionów klientów.
Tak, zdarzało nam się rozdawać startery – np. z Onetem. Nie chcemy jednak wracać już do tych akcji bo to nie ma większego sensu.
Kiedy dowiedziałem się, że będziemy rozdawać startery zaprotestowałem. Ludzie odpowiedzialni za projekt zadali mi jednak proste pytanie. A masz lepszy pomysł jak udowodnić Klientowi, że ten zasięg jednak mamy?
Co pokażesz nasze mapy zasięgu w Warszawie? Przecież nikt tego nie będzie brał poważnie pod uwagę.
No cóż – teraz retoryczny eksperyment. Poniżej zdjęcia z badań przeprowadzonych w grudniu. Po lewej stronie wyniku UKE, po prawej nasze, wykonane w grudniu 2009.
Różnica bardzo wyraźna. Na szczęście już niedługo spotkanie z UKE i inżynierowie podyskutują sobie o parametrach badawczych. Ale co to obchodzi Kowalskiego?
Wiadomo to badanie zrobione przez PLAY, za pieniądze PLAY więc wyniki muszą być lepsze – tak za chwilę ktoś tu napisze. Niestety redakcja, jaką poprosiliśmy o przeprowadzenie niezależnych badań nie zgodziła się.
Zatem…nie czytajcie wyników badań sieci PLAY, testujcie. Najlepiej sprawdzić samemu i w takim kontekście ten starter ma sens. Będziemy go obowiązkowo rejestrować (jeden SIM na głowę), będziemy dzwonić i rozmawiać z Klientem na temat jego doświadczeń. To jednak ma ręce i nogi.
PS1: http://zasieg.playmobile.pl/index.html graliście? Grę przygotowało K2. Wypełnijcie ankietkę.
PS 2: Komentując wyniki roku 2009, ktoś napisał, ze zdobyliśmy tylu klientów dzięki akcji dwa startery w cenie jednego, tak, rozdaliśmy kilkaset sztuk w ten sposób i miało to raczej mało ”strategiczne” znaczenie dla osiągnięcia tak dobrego wyniku.
Tags: Play
