mija kolejny dzień i czas najwyższy zamknąć ten konkurs – pomóżcie proszę wybrać najciekawszą historię! Duża nagroda więc chcę wyeliminować wątpliwości. Kolejność przypadkowa.
tekst numer 1
jak to z PLAY było… (historia prawdziwa)
Dawno, dawno temu w Polsce za czasów panowania premiera Marka Belki ludzie uciemiężeni byli wysokimi stawkami rozmów przez komórkę. Wiele osób marzyło, żeby rozmawiać do woli przez telefon, tak jak można to robić dzisiaj. Dobry premier wysłuchał swego ludu i nakazał ogłoszenie konkursu przez prezesa URTiP. Tylko dwóch nowych śmiałków do zawodów przystąpiło. I taką właśnie historię o Play napisać mi się zamarzyło.
Netia Mobile zwyciężyła i powoli do planu rozbicia oligopolu ruszyła. Na początku łatwo nie było, bo już protesty trzech starych operatorów zgłosiło. Prezes URTiP nieugięty, sprzedał częstotliwość przyszłemu najemcy. Tak zaczął się czas oczekiwania, na nielimitowane przez telefon dziobem kłapania. Ktoś z doświadczeniem jest nam potrzebny, tak powiedzieli wszyscy na walnym zgromadzeniu spółki obecni. Poszukiwania długo nie trwały, Chrisa Bannistera nam niebiosa zesłały. Mężny ten człowiek z Plusem podpisał umowę. Później były jeszcze większe numery. Zrobił nam projekt – Nadchodzi4. Milion obywateli wokół siebie przez stronę nadchodzi4.pl zgromadził, z czego 20 tysięcy w telefon i kasę wyposażył. Tak rozpoczęły się testy P4, a w międzyczasie „podebrał” salony Ery. Początek lutego 2007 – P4 ogłasza: PLAY to przyszłość nasza. W marcu „burzą śnieżną” w TV powiało, bez obaw, to tylko Play się reklamowało. 16 marca 2007 wielka afera, poznaliśmy pierwsze taryfy Chrisa Bannistera. Wielka sprzedaż ruszyła, karta i abonament pod strzechy trafiła. Ogromna rewolucja to była, 49gr do wszystkich sieci, tak reklama głosiła. Fioletowe pływaczki synchronicznie pływały i „taką ładnie zgraną ofertę” przedstawiały. Ceny telefonów tak niskie były, że w koszmarach konkurencji nawet się nie śniły. Jacek Kalinowski bardzo się denerwował i w wywiadzie powiedział – „Play mnie mocno rozczarował”. We wrześniu było już tylko ciekawiej, troszkę w laboratorium pomieszali i mixa nam zaprezentowali. W następnym miesiącu juz 500 tysięcy użytkowników mieli i o taryfie biznesowej pomyśleli. Pod koniec roku kilkoma nagrodami się zachwycali, bo właśnie za poprzednie kampanie honory te odebrali. Początek roku 2008 z milionem klientów zaczęli, a Wielkiej Orkiestrze złoty numer do licytacji fundnęli. Później „Głuchy Telefon” z uśmiechem na twarzy odebrali i wcale się tym nie zrażali. W czerwcu ekipa do nowych włości się przeprowadziła i jedną z sal konferencyjnych „Sex Pistols” ochrzciła. Co więcej o Internecie nie zapomnieli i już w lipcu play online w niektórych miastach sprzedawać zaczęli. W listopadzie przetarg wygrali i od Lubina maszty stawiać zaczynali. Koniec roku pomyślnie zakończyli, bo już dwoma milionami klientów się cieszyli. W marcu 2009 wielka rewolucja, Borewicz 29 gr stawką do wszystkich sieci zaskakuje. Kot Filemon temu wtóruje, 5zł konto na rok doładuje. Frankenstein dodaje – 5gr na stacjonarne, to dopiero bajer. Świeża oferta na kartę przybyła, Play fresh się ona nazywa. W kwietniu zmiana prezesa, ale Play myślał wciąż o dalszych sukcesach. W maju Play informował o abonenta prawach, zerwij umowę bez konsekwencji, taka była rada. Kolejny rok ponownie nagrodami EFFIE zakończyli i znowu się cieszyli. Na laurach nie spoczęli i na Święta Bożego Narodzenia stawkę w abonamencie do 29gr obcięli. We freshu darmowy numer dali i do woli kontaktować się kazali. W styczniu 2010 roku sukces okrzyknęli, 3,5 milionową bazę klientów osiągnęli. Ponad 650 miast w zasięg play online wyposażyli, a do tego Play domowy dorzucili. W lutym „Stan Darmowy” ogłosili i marzenia z początku historii o nielimitowanym kłapaniu dziobem spełnili. Gdyby nie blog rzecznika Marcina Gruszki nie zapisałbym całej tej kartuszki.
pamiętacie jeszcze Jacka Kalinowskiego? Bardzo mi go brakuje, szczerze!
tekst nr 2
„Play”
Już z nami jest całe 3 lata,
Non-stop konkurencję zamiata.
Zaczęło się w 2006 roku, dnia grudniowego,
Kiedy „nadchodzi4” szukało testera chętnego.
Za darmo telefony, SMSy i rozmowy,
Już mamy test sieci całkiem gotowy.
Następnego roku jakże pięknego,
Nikt Playowi nie życzył sukcesu rychłego.
Jednak on swoją sieć dzielnie budował,
I cały rynek ofertą zawojował.
Oferta zaprezentowana marca szesnastego,
Spowodowała na salony napływ tłumu dzikiego.
Chińskie fundusze budowę zasilały,
A nadajniki jak grzyby po deszczu wyrastały.
Marcin Gruszka przyszedł z Orange drogiego,
Potem powstał ten blog i cała otoczka jego.
Ledwie od startu 10 miesięcy minęło,
Już milion ludzi do sieci spłynęło.
Z każdym miesiącem ich przybywało,
Co „Wielkiej Trójcy” niezbyt pasowało.
Podnieśli stawki, robili, co mogli,
Jednak tym wszystkim, tylko mu pomogli.
Przenośność numerów dzielnie promował,
Tysiące klientów nam przeportował.
Konferencje były cały czas ciekawe,
To w szkole, naczepie, a nawet na trawie,
Tylko, że na nie potem mało kto czekał,
Bo promocje pewien blog często wyciekał ;)
Potem się wszystko unormowało,
I znów tysiące osób na oferty czekało.
Że Internet drogi, ludzie mówili,
Dopóki cen Play Online nie zobaczyli.
Następni zaczęli na zasięg narzekać –
Więc Play nie miał wtedy na co czekać.
To wszystko się zaczęło w Lublinie,
GSM pojawiło się w szybkim terminie.
Na początku 2009 było nas już 2 miliony,
A rynek został przez Play znów zaskoczony.
„Play Fresh” – rewolucyjna taryfa nowa,
I kolejny raz wybuchła wojna cenowa.
Najpierw Polkomtel, potem Centertel,
Na końcu Era, najmniej chętnie –
Wszyscy musieli 29gr wprowadzić,
By swoich ofert do końca nie zabić.
Dnia majowego, Play zechciał się w chemika zabawić –
Powstała Play Mixtura, by inne mixy strawić.
„Darmowy Numer” na 91 dni jesienią,
Jednak to nie było to, co wszyscy docenią.
W 2010 roku klientów 3 i pół miliona,
Reszta operatorów już przerażona.
A to nie koniec sukcesów i nowości,
Jeszcze lepiej będzie w przyszłości!
Dla tych, którzy bez stacjonarnego nie widzą życia,
Powstał „Play Domowy” – oferta nie do przebicia.
Kiedy na rynku nic się nie działo,
Nagle się wszystko aż zagotowało.
We Freshu pojawił się „Stan Darmowy” –
O płatnych rozmowach nie było mowy.
Teraz w Play każdy dzwoni za darmo,
Takiej promocji nikt nie widział dawno.
W abonamencie wcale nie stało się gorzej,
Dzwonisz w sieci bez opłat o każdej porze.
Firma, rodzina, znajomi i dzieci –
Wszyscy numery przenoszą do Playa sieci.
Mogłoby się wydawać, że 3 lata to mało,
Jednak przez ten czas P4 rynek zawojowało.
Miejmy wszyscy zatem nadzieję,
Że dalej nam się tak na rynku podzieje!
Życzmy więc Playowi wszystkiego dobrego,
I na polskim rynku miejsca pierwszego!
komentarz od autora:
Niektóre rzeczy może trochę podkolorowane, ale po pierwsze musiało się rymować, a po drugie w urodziny nie wypada krytykować solenizanta ;)
tekst nr 3
Nadszedł dzień 16 marca 2007 r. Dzień w którym skończyła się sielanka.
Ba, nawet nie tylko dla konkurencji, której miało to wejście dotyczyć.
To był czas wyprowadzenia klientów ze złudzeń, że znajdują się w
błogosławieństwie, że to co im się oferuje jest takie piękne,
przełomowe… Czas było to jednak przerwać.
Nadszedł Play.
Życie nie kończy się na gadaniu. Wchodzi na rynek pierwszy multimedialny
operator komórkowy. Nie tylko najniższa cena za minutę do wszystkich
sieci ale MMS w cenie SMS. I te same warunki również dla
klientów na kartę.
Co na to konkurencja? Lepiej wysłać informacje do salonów, że to
niepoważny i nie warty uwagi operator bez przyszłości, zresztą, po co
rywalizować ofertą… Te kilkadziesiąt nadajników na całą Polskę i nie
tylko jednak na początek wystarczyło by ruszyć z kopyta.
Rewolucji nie będzie jednak końca, w wakacje niespotykana oferta:
dzwonimy z wakacji nad morzem Śródziemnym czy też gdziekolwiek w Europie
do Polski, płacimy tyle samo jak jesteśmy w ojczyźnie.
Później jeszcze oferta MIX i Play dla Firm.
Na koniec roku – wyrok: 1 milion klientów. A sukcesem wg niektórych
miało być przetrwanie a nieosiągalnym wyczynem zdobycie chociaż jednej
czwartej tej wartości. „Złożyło się” jednak lepiej.
Dwie nagrody EFFIE czy Złote Orły też w końcu nie były dziełem przypadku.
Rok 2008, dalsza zmiana oferty, wszystko nowe: Nowy Play Abonament, Nowy
Play na Kartę a i Mix nie oparł się zmianom. Jednak by nie ma
przyszłości bez inwestycji, najpierw trzeba włożyć by
później zbierać… Włożył bank na ponad miliard euro i dzięki temu mamy
rozbudowę sieci, plany pokrycia zdecydowanej większości populacji
własnym zasięgiem 3G czyli transmisja danych, która dobrze wróży na
przyszłość.
A w połowie roku wprowadzenie oferty Play Online
bezkonkurencyjnej tańszej kilkanaście razy niż to co oferuje
konkurencja. Zresztą, w bitwie o tańszy internet jest sens.
Chris wie jak zwiększyć ciśnienie u konkurencji.
Wie też, że warto zdobyć kolejne częstotliwości, i proszę wygrany
przetarg. Zabieramy nie tylko same pasma ale i coraz więcej kasy od
partnera roamingowego, który łupie niemiłosiernie… Zresztą umowa
sprzed 2 lat ma coraz mniej wspólnego z obecną sytuacją na rynku.
Pokrycie zasięgiem 2G da efekty, ale o tym później.
Jednak i wielka kasa nie wystarczy a na koniec roku 2 miliony
klientów, aż cieplej się robi na serduchu.
Nowa oferta abonamentowa One Play spotyka się wreszcie z reakcją
konkurencji. Szkoda tylko, że nie chcą bić się na usługi tylko w
sądach… A szkoda. Można udowodnić na upartego, że porównywanie się do
innych stanowi czyn nieuczciwej konkurencji…
Czas biegnie jednak dalej i oto nadchodzi Fresh rewolucja,
przewrót, zwrot, zryw… Efekty odczuwamy do dziś. Opłaca się inwestować
we własną infrastrukturę. Konkurencja również ku uciesze klientów i ku
rozpaczy księgowych pozostałych operatorów musi zmodyfikować swoją
ofertę, choć bardziej jest to markowanie niż podjęcie rzuconej rękawicy.
I trzeba też przyznać, że i tutaj opór; trochę musiał
potrwać.
Kwiecień 2009 roku przynosi jednak widomość człowiek który
stworzył Play, Chris Bannister, odchodzi. Jego misja w Play dobiegła
końca. Szkoda… było tak bardzo fajnie. Jedzie w kierunku na wschód by
stworzyć kolejnego Play a no tym razem nieco
większego ;-) Dziękujemy Ci Chris.
Ale oto witamy na pokładzie Pana Jrgena Bang-Jensena!
Liczymy, że będzie Pan wiedział jaką Play ma podążać drogą.
W połowie roku wreszcie można przenosić numer w jeden dzień- to właśnie
na czym Playowi tak zależało, będą później tego wyniki bo co
druga osoba decydująca się przenieść numer wybierze właśnie Play…
2010 to czas poszerzenia oferty o Play Domowy jednak to jak zwykle na
przelomie roku czas podsumowań 3,5 miliona klientów.
Pierwszy kwartał roku to również Stan Darmowy ogarniający wszystkich
użytkowników, to również bardziej poważne wejście w biznes.
16 marca 2010 LongPlay dla każdego coś naprawdę miłego.
To jednak również 3 urodziny Play. Niesłychanie szybko minęło.
Warto było spojrzeć przez fioletowo-białe okulary.
Dziękujemy Ci Playu :-)
No ciekawy jestem bardzo co wybierzecie. Na czwarte miejsce zdecydowanie zasłużył Kamil za bardzo ciekawą formę literacką.
Tak czy inaczej całą szóstkę (3 finalistów i 3 prawie finalistów) proszę o maile z adresami korespondencyjnymi i rozmiarami ;-)


