dziękuję Wam, za podesłanie ciekawego tekstu:
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,7634236,Przeswietlamy__W_Play_Fresh_stan_darmowy____nie_jest.html
to interesujący tekst, nad którym naprawdę warto się na chwilę pochylić. Absolutnie nie podejrzewa nikogo o złe intencje. taki sposób patrzenia na tę promocję jest moim zdaniem wynikiem dotychczasowych doświadczeń promocyjnych. Podobnie jak Pan redaktora patrzy na to duża grupa potencjalnych klientów. Darmowy, free, nielimitowane, darmocha to określenia promocyjne, którymi byliśmy karmieni przez wiele, wiele lat. każdy przyzwyczaił się, że darmo kosztuje a to 5 zł a numer, a to 6 zł, a to 10 zł itd. – to był stan normalny, typowy. W STANIE DARMOWYM cała kwota za doładowanie pozostaje na koncie i to klient decyduje co z nią zrobić. Może je na przykład wydać na 100 minut rozmów z innymi sieciami. Tego w tekście nie ma. Dużo osób tak właśnie rozumie mechanizm oferty. Muszę doładować, więc kosztuje mnie to właśnie 30 zł.
W PLAY FRESH klienci nie są zmuszani do regularnych doładowań utrzymujących funkcjonowanie konta. Każde nawet najmniejsze doładowanie wydłuża ważność konta aż o 365 dni. Dlatego też zachęcając/proponując bo nie zmuszając klienta do doładowania kwotą 30 zł dziękujemy mu za to wyjątkowym, niespotykanym dotąd bonusem – absolutnie darmowymi i nieograniczonymi rozmowami z numerami w PLAY. Jedynym ograniczeniem jest zdrowy rozsądek i kondycja fizyczna osoby dzwoniącej i tych odbierających.
Szkoda, że Pan redaktor zapomniał dodać jeszcze jeden bardzo istotny element promocyjny. Doładowując konto tą niezbędną kwotą 30 zł, każdy klient otrzymuje, ot tak, z automatu, naszym zdaniem również darmowe 1000 SMSów do WSZYSTKICH SIECI. Idąc dalej rozumowaniem autora to też nie są darmowe SMSy?
Pamiętam kiedyś mieliśmy taką ofertę, w której „skazywaliśmy” na darmowe SMSy klientów, którzy aktywują promocję i będą regularnie doładowywać konto. Pamiętam, że Łukasz z blogplay.eu postanowił sprawdzić czy ta promocja jest rzeczywiście darmowa. Napisał pismo w tej sprawie do UOKiK i UKE. Nie wiem czy przyszła jakaś odpowiedź. Łukasz pewnie nam przypomni jak się sprawa skończyła.
Czy zatem istnieje oferta darmowa? Hmmm tak – darmowy starter z doładowaną już na nim kwotą. Dajemy taki starter testerom zasięgu. Ta oferta nie bije rekordów popularności – przecież to tylko 5 zł.
Sami proszę zdecydujcie. Nie będę pisał żadnych sprostowań, ale warto chyba troszkę w merytoryczny oczywiście sposób podyskutować z autorem tekstu.